Mam w rodzinie bohatera- Karolina Boryga

,, Mój dziadzio, czyli : Mam w rodzinie bohatera"(!)

Wojna to czas, który kojarzony jest przez wielu ludzi ze strachem, bólem rozstania z bliskimi, wieloma tragediami i śmiercią. W każdym, kto przeżył wojnę, trwale odciśnięte są w pamięci chwile z tamtego czasu. Wielu naocznych świadków żyje jeszcze do dziś i przekazuje ustnie swoją historię wojenną. Takiej opowieści o czasach II wojny światowej wysłuchałam z ust mojego pradziadka Władysława Wójcika.

Chcąc pogłębić swoją wiedzę na temat II wojny światowej oraz zatrzymać bezcenne wspomnienia bohatera, które stanowią chlubną część historii mojej rodziny postanowiłam porozmawiaćz moim pradziadkiem, który, gdy wybuchła wojna miał zaledwie kilkanaście lat i był niewiele ode mnie starszy.

- Dziadku, chciałabym wysłuchać Twoich wspomnień z czasu młodości oraz II wojny światowej.

Kiedy i gdzie się urodziłeś?

Urodziłem się 20 grudnia 1925 roku w Krężnicy Jarej w domu rodzinnym.(...)

- Ile miałeś lat gdy wybuchła wojna?


W 1939 roku kiedy wybuchła II wojna światowa miałem 14 lat. Można powiedzieć, że byłem jeszcze dzieckiem, ale miałem świadomość tego co się dzieje w mojej Ojczyźnie.

- Co wtedy czułeś  i co mówiono wtedy o tym w Twoim domu?


Bliscy sąsiedzi jak i moi rodzice kiedy kiedy usłyszeli, że 1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa to uwierzyli, ze armia polska nie pozwoli wejść Niemcom za granice Polski i nie będzie znów okupacji przez Prusy. Jednak okazało się, że armia niemiecka była od nas dużo silniejsza, lepiej zorganizowana i miała więcej broni. Była też silniejsza pod względem lotnictwa. Polacy ulegli przemocy i tak rozpoczęła się okupacja Polski, a w rodzinach polskich w mojej miejscowości zapanował lęk i obawa przed tym co może się wydarzyć. Wszyscy się bali, ale musieli jakoś żyć.

(...)fragmenty pracy

-